piątek, 27 marca 2015

HATE (My) Love - Prologos

                                                               

Jako mała dziewczynka, dążyłam do realizacji swoich marzeń. 

 Dążyłam do doskonałości i niezależności. 

 Chciałam być kimś wielkim. 

 Chciałam być doceniona oraz kochana. 

 Mieć rodzinę i przyjaciół, którzy wspieraliby mnie przy realizacji moich pragnień.


Nikt nie powiedział, że nieodwzajemniona miłość może stoczyć mnie na samo dno.

                                                          


     - Czyli hera i koks to było to, co ją zabiło? - Zapytał nie dowierzając.
     - To on. On ją zabił - wskazała palcem na stojącego nad grobem chłopaka. 
     - Co?! Jak to, on ją zabił? Zamordował ją!? To dlaczego nie jest w więzieniu? - wykrzyknął zbulwersowany.  
     - Wyrwał jej serce - mówiła powoli. - Pociął na małe kawałeczki i wrzucając je w ogień śmiał się w niebo głosy. Umierała sama, samotna jak palec. Tylko to dawało jej nadzieję - wypowiadając te słowa sięgnęła ręką do swej torebki. 
Wyciągnęła czarny, zniszczony zeszyt i wręczyła go swemu rozmówcy. Ten zaś otworzył go i przeczytał pierwszą stronę, po czym głośno westchnął i rzekł: To jej... Jej pamiętnik. A czy on.. Czy on wie? 
     - Nie. Nikt tego jeszcze nie czytał. 
     - Dajmy mu to. Niech zobaczy co zrobił. 
     - Spójrz.. On już wystarczająco cierpi. 
     - No i?
     - Daj spokój. Chodźmy się przejść. 


Była mi bliska. Może nie spędzałem z nią dużo czasu, ale była jest i będzie moją mała siostrzyczką. Muszę to zrobić. Wiem, że nie powinienem. Wiem że to nie przywróci jej życia ale muszę. Muszę wiedzieć dlaczego się nie pożegnała.. 


 21.05.2015r. 


      23:50                                             

              

To trwa zbyt długo. 

Już nie wytrzymuje. 

Nie mogę tego znieść. 

Nadzieja umarła. 

Umarłam ja. 

Moje ciało jest zniszczone. 

Moje wnętrze.. Nie ma go. 

Pustka. 

Sama doprowadziłam się do tego stanu. 

Muszę zapłacić za to. 


Pisarka, artystka, aktorka, kompozytorka. 

Żegna.

Obserwatorzy